Ważne - Komunikat Zarządu FPZ dla członków (aneksy) - w części kodowanej serwisu FPZ oraz mailach. Ważne - Komunikat Zarządu FPZ dla członków (aneksy) - w części kodowanej serwisu FPZ oraz w mailach Ważne - Komunikat Zarządu FPZ dla członków (aneksy) - w części kodowanej serwisu FPZ oraz w mailach
LEKARZE PZ POMAGAJĄ UKRAIŃCOM NA GRANICY
Biuro Federacji PZ, 2022-03-02 16:25:33

Nie wahali się ani chwili. Wsiedli w swoje prywatne samochody lub karetki. Zapakowali to, co szybko zdążyli zdobyć w hurtowniach czy aptekach po to, by pojechać na granicę z dotkniętą wojną Ukrainą i tam ratować potrzebujących.

Bo pomoc jest niezbędna. Bardzo zimno jest w dzień, a w nocy temperatura spada nawet do minus 10 stopni. Wiele osób trafia z hipotermią. Potrzebne są....tak naprawdę wszystko jest potrzebne. Żele grzejące dawno się skończyły, potrzebne są leki przeciwbólowe, środki opatrunkowe, antybiotyki.

Dorohusk. Województwo lubelskie. Na tym przejściu granicznym nie ma służb medycznych. Jest za to kilka tysięcy ludzi potrzebujących pomocy. Wyziębionych, z odmrożeniami. Dużo dzieci z temperaturą, wymiotują, są chore. Dlatego ratownicy wspierani przez Fundację Podlascy Aniołowie i lekarzy z Porozumienia Zielonogórskiego karetką pojechali na granicę pomagać, ratować potrzebujących Ukraińców.
– Już z samego rana udzielili kilkudziesięciu porad, reanimowali pacjenta, transportowali ranne dziecko do szpitala i kobietę, która kilka godzin wcześniej miała cesarskie cięcie. O godzinie 11 skończyły się leki i środki, które mieli – mówi Joanna Zabielska-Cieciuch, lekarz rodzinny, ekspert PZ.

Kilka godzin przed wyjazdem trwały poszukiwania np. glukozy czy soli fizjologicznej, słowem płynów do podawania dożylnego, bo ani w hurtowniach, ani w aptekach ich nie było. Lekarze oddawali to, co mieli w swoich przychodniach, licząc, że lada dzień uzupełnią zapasy. A to, co mieli u siebie – teraz niezbędne jest na granicy.

– To stan klęski humanitarnej, szybko organizujemy kolejne zakupy i wracamy –mówią.

Hrebenne. Przejście graniczne na Lubelszczyźnie. Tu też tłumy uchodźców i też lekarze PZ z pomocą.
– Monitorujemy zapotrzebowanie na przejściach. Cały czas organizujemy zbiórki leków potrzebnych dla uchodźców. Nawiązaliśmy kontakt z niemiecką fundacją. Organizujemy transport pomocowy, w którym mają być niezbędnie potrzebne środki opatrunkowe, odżywki dla dzieci, leki przeciwbólowe, kompresy rozgrzewające –relacjonuje Małgorzata Stokowska, ekspert PZ.
Znaleziono także tłumacza, który w razie potrzeby pomaga w komunikacji dotyczącej głównie spraw zdrowotnych. Zorganizowano pokoje w domach prywatnych dla kierowców przywożących Ukraińców. Nawiązano współpracę ze Strażą Graniczną.
Na Podkarpaciu lekarz PZ przyłączyli się do zbiórki organizowanej przez lekarzy z powiatu przemyskiego. W Elblągu lekarze spotkali się z prezydentem miasta i przekazali mu środki zakupione za 30 tys. zł.

– Wojna nie powinna zdarzyć się w cywilizowanym świecie, ale jest. Zakorkowane przejścia graniczne. Dziewczyny na granicy rodzą dzieci. Słowa wsparcia są ważne, ale ważniejsza jest konkretna namacalna pomoc – mówi Małgorzata Ostrowska.
Przychodnia pani doktor znajduje się 50 km od przejścia granicznego w Hrebennem. Lekarze zgłosili do placówki straży granicznej gotowość udzielania pomocy medycznej uchodźcom. Znaleziono tłumacza, który czeka pod telefonem, by pomóc w komunikacji z osobami wyłącznie ukraińskojęzycznymi, zwłaszcza w trudnych problemach, w tym medycznym.

– Apelujemy, by każdy dołożył, choć drobnostkę do akcji pomocowej dla uchodźców, bo zawsze lżej jest pomagać niż samemu potrzebować pomocy – mówi Małgorzata Ostrowska.




ZWIĄZKI      LINKI      PARTNERZY      REKLAMA      KONTAKT